Siepraw, radny chce utworzyć Budżet Obywatelski (Sondaż)
Dodane przez redakcja dnia Wrzesień 07 2019 17:17:54
Tekst alternatywny Na posiedzeniu Komisji Spraw Społecznych i Gospodarki Komunalnej 1 lipca, podjęto dyskusję na temat utworzenia w Gminie Siepraw ,,Budżetu Obywatelskiego’’ , taką właśnie inicjatywę zgłosił radny Konrad Urbanik, który chce aby to mieszkańcy mogli decydować w realizacji niektórych projektów, zadań,
Rozszerzona zawartość newsa


Na posiedzeniu Komisji Spraw Społecznych i Gospodarki Komunalnej 1 lipca, podjęto dyskusję na temat utworzenia w Gminie Siepraw ,,Budżetu Obywatelskiego’’ , taką właśnie inicjatywę zgłosił radny Konrad Urbanik, który chce aby to mieszkańcy mogli decydować w realizacji niektórych projektów, zadań, które będą zrealizowane w naszej Gminie.

Jednak jego pomysł od razu zyskał przeciwników spośród radnych naszej gminy.

Przeciwnikami tego aby to mieszkańcy mogli zadecydować w Budżecie Obywatelskim są, Aleksander Suder, który twierdzi że w gminie funkcjonuje rezerwa sołecka więc chyba nie ma potrzeby tworzenia budżetu obywatelskiego , oraz że mieszkańcy na zebraniach wiejskich zgłaszają swoje potrzeby i oczekiwania, więc lepiej chyba byłoby zwiększyć kwotę dla rad sołeckich.

Po takiej wypowiedzi nasuwa się pytanie, ilu mieszkańców chodzi na zebrania wiejskie?

Należy tutaj również dodać, że znaczna część mieszkańców naszej gminy, nie wie nawet kto jest w radach sołeckich, natomiast kontakt z sołtysem mają raz w roku, wówczas gdy roznosi nakazy płatnicze podatku.




Również Janina Lejda jest zdecydowanym przeciwnikiem utworzenia Budżetu Obywatelskiego w gminie, błyskawicznie złożyła wniosek o odrzucenie tego projektu.
Twierdzi również, że sołtysi mają bardzo dobry kontakt z mieszkańcami i jeżeli jest jakiś problem to zawsze się starają pomóc go rozwiązać.

Tutaj również pasowało by zasięgnąć opinii mieszkańców, czy w ogóle mają kontakt z sołtysami ?

Z kolei Józef Rozwadowski twierdzi że, rezerwa sołecka to jest jakaś forma budżetu obywatelskiego.

Trudno się z taką wypowiedzią zgodzić, to raczej ,,Budżet Sołtysów’’ ponieważ to oni decydują.

Czy inicjatywa radnego Urbanika ma szanse na wprowadzenie w naszej gminie ???



Renata. P


Jakie jest Wasze zdanie w tej kwestii, zapraszamy do naszego sondażu poniżej

UWAGA !!! Prosimy o ponowne głosowanie, ponieważ poprzednia sonda została źle skonfigurowana i możliwość głosowania zakończyła się po kilku godzinach.







My postanowiliśmy poniżej zamieścić cytat z protokołu, który został sporządzony podczas posiedzenia Komisji Spraw Społecznych i Gospodarki Komunalnej.



Konrad Urbanik poinformował, że propozycja utworzenia budżetu obywatelskiego została przez niego złożona już w październiku 2018 roku, czyli jeszcze w ubiegłej kadencji, część osób o tym wie, bo byli radnymi również w poprzedniej kadencji. Jest to projekt, w którym mieszkańcy partycypują i współdecydują o wydatkach publicznych w gminie.

Konrad Urbanik przedstawił założenia i koncepcje Budżetu Obywatelskiego w Gminie Siepraw w brzmieniu jak załącznik nr 3 do protokołu. Dodał, że założenia tego projektu są oparte na Budżecie Obywatelskim Gminy Myślenice.

Aleksander Suder zapytał, czy w Gminie Dobczyce funkcjonuje budżet obywatelski.

Konrad Urbanik odpowiedział, że raczej nie został utworzony.

Aleksander Suder wyjaśnił, że już bardziej by porównywał Gminę Siepraw do Gminy Dobczyce niż Myślenice. Pytanie jak kwota byłaby brana pod uwagę – bo nie ma co się porównywać do Myślenic, czy też Niepołomic. W naszej Gminie funkcjonuje rezerwa sołecka więc chyba nie ma potrzeby tworzenia budżetu obywatelskiego. To już chyba lepiej podnieść tą kwotę dla każdego sołectwa.

Konrad Urbanik poinformował, że w jego ocenie w przypadku sołectw to one tak do końca nie partycypują z mieszkańcami. Pytanie jest czy sołtysi i rady sołeckie konsultują swoje decyzje z mieszkańcami.

Józef Rozwadowski wyjaśnił, że zależy to od wypracowania wzoru pracy rad sołeckich. Jeżeli rady są wybranymi organami, przedstawicielami sołectw to nie można twierdzić, że oni nie partycypują. Te środowiska są dość zżyte między sobą i informacje o konkretnych potrzebach pojawiają się, ale że sektor działania i możliwości finansowe są niewielkie to w związku z tym manewru zbyt wielkiego też nie mają. Rezerwa sołecka to jest jakaś forma budżetu obywatelskiego, ponieważ mogliśmy z tego w ogóle zrezygnować i nic nie tworzyć.

Tadeusz Pitala poinformował, że coraz częściej są tworzone budżety obywatelskie, ale jednak jest to zauważalne w większych miastach . Można wyłączyć z budżetu środki finansowe na budżet obywatelski, ale trzeba pamiętać o kosztach obsługi tego projektu. Czy to będzie duże miasto, czy też mała gmina to koszt obsługi będzie taki sam. Trzeba zakupić oprogramowanie, które będzie przeznaczone do głosowania na poszczególne projekty w tym budżecie obywatelskim – tak aby mieszkaniec głosował tylko raz na dany projekt, a nie powielał w jakiś sposób te głosy. Dodał, że bardziej obawia się właśnie tych dodatkowych kosztów związanych z obsługą projekt. Trzeba też zauważyć, że w dużych miastach przełożenie na radnego jest nieporównywalne do małych gmin. Nasza gmina to jest mały obszar, a w np. Krakowie na jednego radnego przypadka kilkanaście tysięcy mieszkańców.

Aleksander Suder wyjaśnił, że obawiałby się też tego, że zbierze się grupa mieszkańców, która jak będzie chciała przeforsować swój projekt to podzwonią po znajomych i poproszą o głos – taki projekt może wygrać, chociaż nie do końca może być dobry dla całego ogółu mieszkańców danego rejonu.

Konrad Urbanik wyjaśnił, że nie do końca się z tym zgodzi, ponieważ koncepcja budżetu zakłada utworzenie Rady Programowej, która będzie weryfikować dane zadanie, zgłoszony projekt.

Aleksander Suder zauważył, że przecież nie można najpierw zrobić głosowania, a później powiedzieć, że dane zadanie nie może być zrealizowane.

Józef Rozwadowski wyjaśnił, że komisja weryfikacyjna najpierw ocenia, czy dane zadanie jest poprawne pod względem formalnym i zadaniem, które może gmina zrealizować, a dopiero później następuje głosowanie przez mieszkańców. Dodał, że nie spotkał się, żeby w takiej malej gminie jak nasza był utworzony budżet obywatelski. Sens budżetu obywatelskiego jest taki, że pokazuje jakie projekty są potrzebne, ważne dla mieszkańców w danej aglomeracji jak np. Kraków, gdzie Rada Miasta może w ogóle o tych potrzebach nie wiedzieć, a spełniają oczekiwania lokalne, dla danego środowiska.

Aleksander Suder wyjaśnił, ze w naszej gminie już zebrania wiejskie narzucają jakie mieszkańcy mają oczekiwania i potrzeby. Przychodzą osoby, które mają coś do powiedzenia, zgłaszają swoje potrzeby. Konrad Urbanik wyjaśnił, że w jego założeniu kwoty, które miałyby być do dyspozycji mieszkańców nie byłyby takie jak w Myślenicach, czy Niepołomicach, bo to są nieporównywalnie większe gminy niż nasza.

Aleksander Suder zauważył, że lepiej chyba byłoby zwiększyć kwotę dla rad sołeckich, niż tworzyć kolejny program.

Konrad Urbanik wyjaśnił, że w przypadku rezerwy sołeckiej udział mieszkańców nie do końca jest taki jak w przypadku budżetu obywatelskiego.

Janina Lejda wyjaśniła, że jeżeli nie jest to obligatoryjne, aby tworzyć taki budżet obywatelski, to jest za tym, aby pozostać przy funduszu rad sołeckich. Jest to sprawdzone rozwiązanie, sołtysi mają bardzo dobry kontakt z mieszkańcami i jeżeli jest jakiś problem to zawsze się starają pomóc go rozwiązać. Jeżeli nawet Dobczyce, które mają swoją strefę przemysłową i duże wpływy do budżetu z tego tytułu, nie tworzą takiego budżetu to w naszej gminie chyba też nie ma takiej potrzeby. Następnie zgłosiła wniosek o odrzucenie projektu tworzenia budżetu obywatelskiego w Gminie Siepraw.

Aleksander Suder wyjaśnił, że może się okazać, że koszty obsługi całego projektu będę zbliżone do tego ile będzie przeznaczonych środków finansowych na realizację projektów.

Józef Rozwadowski poinformował, że w naszej gminie jest tak dużo antagonizmu, że niektóre antagonizmy będą miały tu odzwierciedlenie w tym wszystkim. Tym bardziej, że sposób podziału, naliczenia, głosowania może mieć do tych zadań niepotrzebny oddźwięk i źle skutkować jeżeli chodzi o opinie rady. Tym bardziej, że kwoty, które mogą być zadysponowane nie będą aż tak duże.

Tadeusz Pitala poinformował, że zastanawia się nad tym, czy nie udałoby się połączyć tych dwóch pomysłów, to znaczy zwiększyć kwotę rezerwy dla rady sołeckiej i wprowadzić jakąś procedurę, żeby mieszkańcy mogli zgłaszać do sołtysa propozycje realizacji jakiegoś zadania. Taki wniosek musiałby być poparty odpowiednią ilością podpisów mieszkańców, a później w jakiś sposób odbyłoby się głosowania w sprawie wyboru projektu – mogłoby to być np. na zebraniu wiejskim. Oczywiście można założyć, że dwa sołectwa złożą wspólny wniosek – bo tak teraz to również funkcjonuje w przypadku inwestycji dotyczących dwóch sołectw.

Konrad Urbanik wyjaśnił, że byłby to taki budżet obywatelki, tylko w innej formie.

Józef Rozwadowski wyjaśnił, że ten sposób byłby prostszy w realizacji.

Tadeusz Pitala wyjaśnił, że oczywiście zgłoszony wniosek musiałby zostać zaopiniowany i oceniony czy jest możliwość jego realizacji, czy jest zgodny z przepisami prawa. W komisji weryfikacyjnej mógłby być przedstawiciel Rady Gminy, Rada Sołecka i przedstawiciel urzędu gminy. Po pozytywnej weryfikacji projekty zostałyby poddane głosowaniu na zebraniu wiejskim. Dodał, że uważa iż jest to pewnego rodzaju kompromis do wniosku Konrada Urbanika, a tym aby odrzucić całkowicie utworzenie budżetu obywatelskiego.

Konrad Urbanik poinformował, że to co zaproponował Pan Wójt jest dobrym rozwiązaniem, aby to do sołtysa zgłaszano wnioski propozycje zadań.

Michał Baran wyjaśnił, że będzie trzeba w jakiś sposób formalny określić zasady składania wniosków i późniejszego głosowania mieszkańców na zebraniu wiejskim.

Konrad Urbanik zapytał jak miałby się ten projekt nazywać.

Tadeusz Pitala odpowiedział, że trzeba się nad tym dopiero zastanowić – może to być np. budżet partycypacyjny.

Józef Rozwadowski wyjaśnił, że na razie chodzi o idee i ustalenie kierunku, w którym będzie zmierzał. A rozstrzygnięcie jak będzie on nazwany i w jakiej formie, czy to uchwały lub zarządzenia – to jest dalsza kwestia do ustalenia. Podsumowując - idziemy w kierunku zwiększenia rezerwy sołeckiej, przygotowujemy zapisy regulaminowe, które gwarantują i obligują rady sołeckie i budżet gminy do większej reprezentatywności i udziału mieszkańców w tworzeniu budżetu rady soleckiej.

Konrad Urbanik poinformował, że projekt ten mógłby się nazywać budżet obywatelski sołectw, bo to wprost sugeruje dofinansowanie sołectwom, a nie innym organizacjom pozarządowym.

Józef Rozwadowski wyjaśnił, że sołectwo może zdecydować, że dofinansuje jakiś wniosek złożony przez ochotniczą straż pożarną, czy też klub sportowy, ale to będzie ich decyzja.

Tadeusz Pitala wyjaśnił, że część środków rada sołecka może rozdysponować na starych zasadach, tak jak teraz, a część zwiększoną na nowych – czyli na zebraniu wiejskim na podstawie złożonych wniosków przez mieszkańców. Pewien pomysł jest, teraz będzie trzeba to tylko sformalizować i ustalić zasady.

Konrad Urbanik zapytał w jaki sposób będą te zasady ustalone – czy to będzie regulamin, czy jakaś inna forma.

Tadeusz Pitala odpowiedział, że w tej chwili nie jest w stanie odpowiedzieć na to pytanie, dopiero będzie trzeba to skonsultować z prawnikami.








Redakcja nie odpowiada za treści zamieszczanych przez czytelników komentarzy, zastrzegając sobie jednocześnie prawo do ich moderowania oraz kasowania w przypadkach ewidentnego naruszania prawa.