Bezczelność UMiG Świątniki Górne przekracza wszelkie granice (foto)
Dodane przez redakcja dnia Październik 16 2018 19:01:00
Tekst alternatywny
Wydział Infrastruktury Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego w Krakowie 10.06.2014r. wszczął na żądanie pełnomocnika właścicielki działki postępowanie

Rozszerzona zawartość newsa


Historia zaczęła się ładnych kilka lat wstecz. Wówczas to urzędnicy Urzędu Miasta i Gminy Świątniki Górne, chodzili i prosili właścicieli działek o pozwolenia na przejście z rurami kanalizacyjnymi. Tak też było w tym przypadku, przyszli i prosili. Właścicielka działki wyraziła zgodę , teraz Gmina odpłaca się pięknym za nadobne.

Gmina za okazaną zgodę pokazuje że władza, nawet tak mała jak Urząd Gminy stoi ponad prawem.

Ta niby rurka która miała przechodzić przez działkę okazała się rurą do mającej powstać przepompowni ścieków, mającej powstać na działce obok.




Nie było by w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt że Gmina nie posiada drogi dojazdowej do wybudowanej przepompowni. Od czasu budowy do dnia dzisiejszego w razie jakiejkolwiek awarii, prac konserwacyjnych, pielęgnacyjnych i drobnych napraw, bezprawnie wjeżdżają przez prywatną działkę, ponieważ swojego dojazdu nie posiadają. Tak było również kilka dni temu.


Spraw trafiła do Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego – Wydział Infrastruktury.

Wydział Infrastruktury Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego w Krakowie 10.06.2014r. wszczął na żądanie pełnomocnika właścicielki działki postępowanie w sprawie stwierdzenia nieważności decyzji Starosty Krakowskiego z dnia 12.10.2004 r. którą udzielono inwestorowi tj. Gminie Świątniki Górne pozwolenia na budowę przepompowni dla Świątnik Górnych.

Ponieważ w swoim wniosku pełnomocnik wyjaśnił, iż w ramach realizacji prac przewidzianych powyższą decyzją, wybudowana została przepompownia ścieków na sąsiedniej działce, oraz że gmina do swojej działki nie posiada drogi dojazdowej. Podczas budowy cały czas korzystali z działki prywatnej, z której bez zgody właścicielki zrobili sobie drogę dojazdową. I od tamtej pory w razie konieczności dojazdu do przepompowni nadal samowolnie wjeżdżają na teren prywatny.

Z wystąpień przekazanych przez Urząd Gminy Świątniki Górne wynika, że inwestor nie posiada prawa do korzystania z nieruchomości w celu połączenia przedmiotowej przepompowni z drogą publiczną.

Urząd Wojewódzki zwrócił się z prośbą o wyjaśnienie ( i ewentualne udokumentowanie ) czy obecnie zapewniony jest dojazd do ww. przepompowni w celu wykonywania bieżącej konserwacji, remontów i napraw , których wymaga obiekt budowlany znajdujący się w stanie ciągłej pracy.


Odpowiedź z Urzędu Gminy Świątniki

Dostęp do wykonanej przepompowni jest możliwy od strony innych działek. Oraz poinformowali że przepompownia jako obiekt budowlany nie wymaga drogi dojazdowej

Udaliśmy się na miejsce w celu zobaczenia tych możliwości dojazdu od strony innych działek.

Co zobaczyliśmy. Przepompownia znajduje się na bagnistej łące , dookoła zarośnięta krzakami z brakiem możliwości dojazdu z którejkolwiek strony. Na dodatek prócz zarośli .bagna i krzaków płynie tam jeszcze rzeka. Więc Urząd Miasta i Gminy Świątniki Górne , kłamał pisząc o innych dojazdach, których w rzeczywistości nie potrafił wskazać, ponieważ nie istnieją.

Poniżej prezentujemy zdjęcia Tych ,,dojazdów z innych stron”


GALERIA

foto: Siepraw Info / zdjęć 5










Odpowiedź Urzędu Wojewódzkiego

Ponieważ wyjaśnienie nie stanowiło jednoznacznej odpowiedzi na zapytanie Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego , tutejszy Urząd ponownie skierował pismo do Urzędu Gminy Świątniki z prośbą o wyjaśnienie: dlaczego uznano , iż działka na której zaprojektowano przepompownie nie wymaga połączenia z drogą publiczną, zgodnie z przepisami art. 34 ust. 3 pkt b ustawy Prawo Budowlane.

I tak sprawa ciągnęła się latami. Gmina Świątniki nie wskazała Urzędowi Wojewódzkiemu w Krakowie drobi jaką posiada do przepompowni. (ponieważ taka droga nie istnieje )

Tłumacząc ogólnie że mają dojazd z każdej strony. Z dwóch stron jest bagno, z jednej płynie rzeczka.

Niestety takie tłumaczenie , bez wskazanie konkretów wystarczyło Urzędowi Wojewódzkiemu w Krakowie, żeby sprawę zakończyć, na niekorzyść pokrzywdzonej.

Sporna działka to niewielki kawałek gruntu nie wiele szerszy od drogi. Już w 2011 roku pokrzywdzona widząc swoją bezradność i bezkarność ze strony Urzędu Gminy, zaproponowała sprzedaż Gminie tego kawałka gruntu.

W odpowiedzi z dnia 21.06.2011 r. z Urzędu Gminy, usłyszała o braku środków w budżecie , oraz że postarają się o ujęcie na ten cel środków w budżecie na okres następny.




Obiecanki cacanki, środków na ten cel nie ujęto ani w 2012, 2013, 2014, 2015, 2016, 2017 oraz 2018 roku.

Widocznie uznano, że po co komuś za coś płacić , skora można korzystać z tego za darmo. I tak właśnie postępują, kiedy tylko jest potrzeba jadą samowolnie tak jak po swoim. Pomimo tego iż posiadają dojazd (jak twierdzą ) z każdej strony.

Dlaczego bramkę do przepompowni zrobili od strony wyżej wymienionej działki ?

Na koniec nasuwa się pytanie po co im te dojazdy z każdej strony, skoro w piśmie do Urzędu Wojewódzkiego w Krakowie stwierdzili że takie obiekt nie musi mieć drogo dojazdowej. Dlaczego bezprawnie naruszają czyjąś prywatność ?. Dlaczego zniszczyli posadzone na działce młode drzewka.

Na te pytania nie uzyskamy odpowiedzi, ponieważ Urząd Miasta i Gminy Świątniki Górne , nabrał wody w usta i milczy, uprawiając swoją samowolkę dalej.


Żeby wyjaśnić takie zachowanie tym razem skontaktowaliśmy się z Radą Gminy Świątniki i czekamy na odpowiedź. Tylko czy się doczekamy ?


Rada Gminy Świątniki Górne nie raczyła odpowiedzieć nam na pytanie dlaczego tak postępują. No cóż pewno mają zakaz wypowiadania się w tej sprawie. Próbowaliśmy znaleźć kontakty do poszczególnych radnych gminy. O dziwo żaden radny nie ma podanego kontaktu, ani telefonicznego ani e-mail, to chyba jedyna taka gmina w Polsce w której z radnym nie można się skontaktować.

Natalia.M






Wszelkie treści komentarzy, publikowane są przez użytkowników na ich własną odpowiedzialność i stają się wiadomościami publicznymi – ze wszelkimi tego prawnymi konsekwencjami. Przypominamy że w sieci nie jest się anonimowym, administratorzy strony są w posiadaniu Adresu IP każdego zarejestrowanego użytkownika, który może być udostępniony tylko na żądanie organów prawnych RP.

Redakcja nie odpowiada za treści zamieszczanych przez czytelników komentarzy, zastrzegając sobie jednocześnie prawo do ich moderowania oraz kasowania w przypadkach ewidentnego naruszania prawa.